DRODZY PARAFIANIE, MILI GOŚCIE!
Drodzy Parafianie, Mili Goście!
Dzisiejsza Ewangelia rozpoczyna się od obrazu winnicy. Gospodarz przygotował ją z wielką troską: ogrodził, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. Następnie powierzył ją dzierżawcom i udał się w drogę. Kiedy nadszedł czas zbiorów, posłał swoich sług, aby odebrali należne owoce.
Jezus nie opowiada jednak tej przypowieści jedynie o winnicy. Za tym obrazem kryje się historia człowieka i jego relacji z Bogiem. Gospodarzem jest Bóg, a winnicą jest to wszystko, co zostało nam przez Niego powierzone.
Każdy z nas otrzymał własną winnicę.
Dla jednego będzie nią rodzina, dla drugiego małżeństwo, kapłaństwo, praca czy służba drugiemu człowiekowi. Dla kogoś innego – talent, którym może dzielić się z innymi, albo czas, który może poświęcić osobie samotnej i potrzebującej. Winnicą naszego życia są również nasze relacje, przyjaźnie, sąsiedztwo, wspólnota parafialna i wszystko to, co każdego dnia otrzymujemy z Bożej ręki.Bardzo łatwo jest jednak zapomnieć, że to wszystko jest darem, a nie wyłącznie naszą własnością.Żyjemy często tak, jakby wszystko zależało tylko od nas. Zabiegamy o pieniądze, bezpieczeństwo, uznanie i wygodę. Planujemy kolejne dni, miesiące i lata. Tymczasem Ewangelia przypomina nam, że jesteśmy jedynie dzierżawcami. Otrzymaliśmy życie, ale go sobie nie daliśmy. Otrzymaliśmy ludzi, których kochamy, ale nie jesteśmy ich właścicielami. Otrzymaliśmy czas, ale nie wiemy, ile go jeszcze przed nami.
Dlatego pytanie dzisiejszej Ewangelii jest bardzo osobiste:
Jaką winnicą jest moje życie? I jakie owoce przynosi?
Nie chodzi o wielkie sukcesy ani o rzeczy, które podziwia świat. Bóg patrzy inaczej. Czasem owocem jest cierpliwość matki, która po raz kolejny tłumaczy dziecku to samo. Owocem może być ojciec, który po ciężkim dniu znajduje czas dla rodziny. Może nim być małżonek, który potrafi powiedzieć „przepraszam”, człowiek, który odwiedza samotnego sąsiada, albo ktoś, kto mimo własnych problemów potrafi dostrzec cierpienie drugiego. Owocem jest również modlitwa.
W tę refleksję szczególnie mocno wpisuje się październik – miesiąc modlitwy różańcowej.Różaniec jest modlitwą prostą, a jednocześnie niezwykle głęboką. Nie wymaga wielkich słów. Wymaga przede wszystkim obecności i otwartego serca. Powtarzając kolejne „Zdrowaś Maryjo”, przechodzimy wraz z Maryją przez najważniejsze wydarzenia życia Jezusa – Jego narodzenie, działalność, mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Maryja uczy nas patrzeć na nasze życie w świetle Chrystusa. Dlatego codziennie o godz. 17:15 spotykamy się na nabożeństwie różańcowym w naszej Kolegiacie Żuławskiej. Zapraszamy dzieci, młodzież, rodziny, osoby starsze i wszystkich parafian. Warto przyjść choćby wtedy, gdy dzień był trudny i pełen obowiązków. Warto znaleźć te kilkadziesiąt minut, aby zatrzymać się przed Bogiem. Być może właśnie wtedy, pośród ciszy kościoła i rytmu modlitwy, odnajdziemy pokój, którego nie potrafiliśmy znaleźć w codziennym zabieganiu. Różaniec może być modlitwą za dzieci i wnuki, za małżeństwo, za osoby chore i samotne, za tych, którzy odeszli, za naszą parafię i za tych, którzy utracili wiarę. Każda tajemnica może stać się miejscem, w którym powierzamy Bogu konkretnego człowieka i konkretną sprawę.
5 października wspominamy św. Faustynę Kowalską, apostołkę Bożego Miłosierdzia. Jej życie jest przypomnieniem, że świętość nie musi oznaczać wielkich czynów widocznych dla świata. Może rodzić się w codzienności – w wierności obowiązkom, modlitwie, cierpliwości i zaufaniu. Jej słowa „Jezu, ufam Tobie” są krótką, ale niezwykle głęboką modlitwą. Możemy je powtarzać wtedy, gdy nie znamy przyszłości. Gdy martwimy się o naszych bliskich. Gdy przychodzi choroba, cierpienie albo samotność. Gdy coś w naszym życiu nie układa się tak, jak planowaliśmy.
Zaufanie Bogu nie oznacza, że wszystkie trudności natychmiast znikną. Oznacza jednak, że człowiek nie musi przechodzić przez nie sam.
7 października obchodzimy wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej. To szczególny dzień, aby przypomnieć sobie, jak wielkim skarbem jest modlitwa różańcowa. Przez pokolenia różaniec był modlitwą naszych rodzin. Modlili się nasi dziadkowie i rodzice. Często przy kuchennym stole, przy łóżku chorego, podczas rodzinnych spotkań czy wieczorami po zakończeniu codziennych obowiązków. Dzisiaj ten skarb został powierzony również nam. Możemy przekazać go naszym dzieciom i wnukom nie tylko słowami, ale przede wszystkim własnym przykładem. Dziecko, które widzi rodziców modlących się na różańcu, otrzymuje coś więcej niż wiedzę o modlitwie. Otrzymuje świadectwo, że Bóg jest obecny również w zwyczajnym życiu. Jedno „Zdrowaś Maryjo” może wydawać się bardzo małe. A jednak z takich małych modlitw powstaje wielka modlitwa Kościoła.
Matko Boża Różańcowa – prowadź nas do Chrystusa.
Święta Faustyno – ucz nas zaufania Bożemu Miłosierdziu.
Święty Mateuszu Apostole – ucz nas odpowiadać na Boże wezwanie.
Życzymy wszystkim Parafianom dobrego, spokojnego i pełnego Bożej obecności tygodnia. Niech Pan Bóg umacnia nas w codziennych obowiązkach, obdarza pokojem nasze rodziny, daje siłę w chwilach trudnych i pomaga nam wydawać dobre owoce naszego życia.
Niech Maryja, Królowa Różańca Świętego, prowadzi nas przez kolejne dni października, a Jej Syn, Jezus Chrystus, napełnia nasze serca wiarą, nadzieją i miłością.
Szczęść Boże!
Dzisiejsza Ewangelia rozpoczyna się od obrazu winnicy. Gospodarz przygotował ją z wielką troską: ogrodził, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. Następnie powierzył ją dzierżawcom i udał się w drogę. Kiedy nadszedł czas zbiorów, posłał swoich sług, aby odebrali należne owoce.
Jezus nie opowiada jednak tej przypowieści jedynie o winnicy. Za tym obrazem kryje się historia człowieka i jego relacji z Bogiem. Gospodarzem jest Bóg, a winnicą jest to wszystko, co zostało nam przez Niego powierzone.
Każdy z nas otrzymał własną winnicę.
Dla jednego będzie nią rodzina, dla drugiego małżeństwo, kapłaństwo, praca czy służba drugiemu człowiekowi. Dla kogoś innego – talent, którym może dzielić się z innymi, albo czas, który może poświęcić osobie samotnej i potrzebującej. Winnicą naszego życia są również nasze relacje, przyjaźnie, sąsiedztwo, wspólnota parafialna i wszystko to, co każdego dnia otrzymujemy z Bożej ręki.Bardzo łatwo jest jednak zapomnieć, że to wszystko jest darem, a nie wyłącznie naszą własnością.Żyjemy często tak, jakby wszystko zależało tylko od nas. Zabiegamy o pieniądze, bezpieczeństwo, uznanie i wygodę. Planujemy kolejne dni, miesiące i lata. Tymczasem Ewangelia przypomina nam, że jesteśmy jedynie dzierżawcami. Otrzymaliśmy życie, ale go sobie nie daliśmy. Otrzymaliśmy ludzi, których kochamy, ale nie jesteśmy ich właścicielami. Otrzymaliśmy czas, ale nie wiemy, ile go jeszcze przed nami.
Dlatego pytanie dzisiejszej Ewangelii jest bardzo osobiste:
Jaką winnicą jest moje życie? I jakie owoce przynosi?
Nie chodzi o wielkie sukcesy ani o rzeczy, które podziwia świat. Bóg patrzy inaczej. Czasem owocem jest cierpliwość matki, która po raz kolejny tłumaczy dziecku to samo. Owocem może być ojciec, który po ciężkim dniu znajduje czas dla rodziny. Może nim być małżonek, który potrafi powiedzieć „przepraszam”, człowiek, który odwiedza samotnego sąsiada, albo ktoś, kto mimo własnych problemów potrafi dostrzec cierpienie drugiego. Owocem jest również modlitwa.
W tę refleksję szczególnie mocno wpisuje się październik – miesiąc modlitwy różańcowej.Różaniec jest modlitwą prostą, a jednocześnie niezwykle głęboką. Nie wymaga wielkich słów. Wymaga przede wszystkim obecności i otwartego serca. Powtarzając kolejne „Zdrowaś Maryjo”, przechodzimy wraz z Maryją przez najważniejsze wydarzenia życia Jezusa – Jego narodzenie, działalność, mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Maryja uczy nas patrzeć na nasze życie w świetle Chrystusa. Dlatego codziennie o godz. 17:15 spotykamy się na nabożeństwie różańcowym w naszej Kolegiacie Żuławskiej. Zapraszamy dzieci, młodzież, rodziny, osoby starsze i wszystkich parafian. Warto przyjść choćby wtedy, gdy dzień był trudny i pełen obowiązków. Warto znaleźć te kilkadziesiąt minut, aby zatrzymać się przed Bogiem. Być może właśnie wtedy, pośród ciszy kościoła i rytmu modlitwy, odnajdziemy pokój, którego nie potrafiliśmy znaleźć w codziennym zabieganiu. Różaniec może być modlitwą za dzieci i wnuki, za małżeństwo, za osoby chore i samotne, za tych, którzy odeszli, za naszą parafię i za tych, którzy utracili wiarę. Każda tajemnica może stać się miejscem, w którym powierzamy Bogu konkretnego człowieka i konkretną sprawę.
5 października wspominamy św. Faustynę Kowalską, apostołkę Bożego Miłosierdzia. Jej życie jest przypomnieniem, że świętość nie musi oznaczać wielkich czynów widocznych dla świata. Może rodzić się w codzienności – w wierności obowiązkom, modlitwie, cierpliwości i zaufaniu. Jej słowa „Jezu, ufam Tobie” są krótką, ale niezwykle głęboką modlitwą. Możemy je powtarzać wtedy, gdy nie znamy przyszłości. Gdy martwimy się o naszych bliskich. Gdy przychodzi choroba, cierpienie albo samotność. Gdy coś w naszym życiu nie układa się tak, jak planowaliśmy.
Zaufanie Bogu nie oznacza, że wszystkie trudności natychmiast znikną. Oznacza jednak, że człowiek nie musi przechodzić przez nie sam.
7 października obchodzimy wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej. To szczególny dzień, aby przypomnieć sobie, jak wielkim skarbem jest modlitwa różańcowa. Przez pokolenia różaniec był modlitwą naszych rodzin. Modlili się nasi dziadkowie i rodzice. Często przy kuchennym stole, przy łóżku chorego, podczas rodzinnych spotkań czy wieczorami po zakończeniu codziennych obowiązków. Dzisiaj ten skarb został powierzony również nam. Możemy przekazać go naszym dzieciom i wnukom nie tylko słowami, ale przede wszystkim własnym przykładem. Dziecko, które widzi rodziców modlących się na różańcu, otrzymuje coś więcej niż wiedzę o modlitwie. Otrzymuje świadectwo, że Bóg jest obecny również w zwyczajnym życiu. Jedno „Zdrowaś Maryjo” może wydawać się bardzo małe. A jednak z takich małych modlitw powstaje wielka modlitwa Kościoła.
Matko Boża Różańcowa – prowadź nas do Chrystusa.
Święta Faustyno – ucz nas zaufania Bożemu Miłosierdziu.
Święty Mateuszu Apostole – ucz nas odpowiadać na Boże wezwanie.
Życzymy wszystkim Parafianom dobrego, spokojnego i pełnego Bożej obecności tygodnia. Niech Pan Bóg umacnia nas w codziennych obowiązkach, obdarza pokojem nasze rodziny, daje siłę w chwilach trudnych i pomaga nam wydawać dobre owoce naszego życia.
Niech Maryja, Królowa Różańca Świętego, prowadzi nas przez kolejne dni października, a Jej Syn, Jezus Chrystus, napełnia nasze serca wiarą, nadzieją i miłością.
Szczęść Boże!
Dodano 05 Oct 2026 przez Redakt
Powered by CuteNews